370,23,artykul












Zielony Człowiek - Paranormalium




Strona główna · Informacje · Kontakt z Redakcją

Kliknij tutaj, aby przejrzeć całą zawartość Paranormalium Offline





ARTYKUŁY

11 WRZEŚNIA
ASTROLOGIA
CUDA
DEMONOLOGIA
DUCHY
EZOTERYKA
KLĄTWY
KRYPTOBOTANIKA
KRYPTOZOOLOGIA
LEGENDARNE STWORZENIA
MAGIA
MITOLOGIA
NIEWYJAŚNIONE
NIEZWYKŁE MIEJSCA
NIEZWYKŁE ZDOLNOŚCI
NOWA BIOLOGIA
PRZEDMIOTY KULTU
RAELIANIE
REIKI
RELIGIA
ROK 2012
SEKTY
SNY, LD, OOBE
STREFA MROKU
TAJEMNICE KOSMOSU
TAJEMNICZE WIZERUNKI
TEORIE SPISKOWE
UFO
USO
WAMPIRYZM
ZAGADKOWE OBIEKTY
ZAGADKOWE ZNIKNIĘCIA
ŻYCIE PO ŚMIERCI

CIEKAWOSTKI

UNPLUGGED!(mat. źródłowe)
CIEKAWE ARTYKUŁY
RELACJE
 




     Paranormalium >> Artykuły >> Ezoteryka


Zielony CzłowiekDodano: 2005-08-15 14:18:23




Zielony Człowiek to postać występująca w mitologii Celtów. Niezwykły, zielonoskóry mężczyzna o twarzy otoczonej liśćmi pełnił ważną funkcję -

mianowicie był ludzką postacią boga przyrody, Cernunnosa.

Mimo, iż symbol Zielonego Człowieka najbardziej rozpowszechniony został właśnie przez Celtów, okazuje się on być znacznie wcześniejszy. Można go spotkać bowiem w Babilonie i w Indiach, później

jego oblicze pojawiło się również w sztuce chrześcijańskiej i islamskiej.

Zielony Człowiek często był przedstawiany jako postać ludzka z dużymi rogami jelenia - taki wizerunek utrwalono między innymi na słynnym kotle z Gundestrup (Dania) pochodzącym sprzed 100 roku p. n.

e. Tego rodzaju figurkę odkopano też pod katedrą Notre Dame w Paryżu.

Święta

Postać Zielonego Człowieka była czczona przez wieki, szczególnie w czasie świąt związanych z wiosną. Do dziś w wielu miejscach w Anglii kultywuje się celtyckie zwyczaje, na przykład w Rochester

obchodzi się 1 maja coś w rodzaju celtyckiego święta Beltane - tutaj na festynie występuje przystrojony w zielone liście tancerz. Również sama nazwa tej postaci - Green Man - posiada związek ze

staroangielskim określeniem greemans, mającym oznaczać dobrobyt.

Zielony Człowiek znany jest również w kręgach islamu, pochodzi jednak z czasów przedmahometańskich. Zwany jest Al-Chadir. Według legend, miał on wskazywać wędrującym nomadom drogę do

wodopojów. Al-Chadir miał odbyć wędrówkę przez Królestwo Mroku, później trafił do niezwykłej białej skały z tryskającym u jej szczytu źródełkiem. Al-Chadir był pierwszym, któremu udało się na nią

wdrapać. Gdy wypił łyk wody z cudownego źródełka, jego szaty przybrały zielony kolor, on sam zaś stał się nieśmiertelny.

"Pogańska" postać w sztuce chrześcijańskiej

Fascynacja Zielonym Człowiekiem rozpowszechniła się w okresie średniowiecza. Co ciekawe, liczne jego rzeźby zdobiły wiele budowanych wówczas kościołów i katedr. W katedrze w Chartres we

Francji naliczono się 70 podobizn ZIelonego Człowieka, a w kaplicy w Rosslyn niedaleko Edynburga w Szkocji ponad 200. W tej ostatniej kaplicy podobiznę Zielonego Człowieka można znaleźć w bardzo

eksponowanych miejscach, na przykład na drzwiach wejściowych.

ZIelony Człowiek spogląda również z wielu domostw znajdujących się na drogach prowadzących do gotyckich katedr. Wbrew pozorom nie są to maszkarony, lecz postacie wyrażające radość życia.

Wizerunek Zielonego Człowieka umieścił Michał Anioł na grobie papieża Juliusza II w Rzymie, postać ta była również wykorzystywana przez kopistów ozdabiających Biblię.

Demon?

Należy wykluczyć hipotezę o demoniczności Zielonego Człowieka, ponieważ jest to symbol przejęty z dawnych religii przez islam i chrześcijaństwo. Wszak przejście od pogaństwa do chrześcijaństwa

trwało długo i stopniowo, włączano więc w jego obręb wiele dawnych świąt i symboli. Boże Narodzenie obchodzono, gdy poganie świętowali najkrótszy dzień roku, zaś święto św. Jana - w czasie

najdłuższego dnia, św. Brygidy to z kolei data pogańskiego święta Imbolc.

Do chrześcijaństwa trafiły również takie symbole, jak Księżyc, Słońce, drzewo życia i mandrola (rybi pęcherz), a także wiele innych znanych i powszechnie stosowanych symboli z czasów

przedchrześcijańskich.

Także Zielony Człowiek stał się symbolem sił Natury. Tę symbolikę wykorzystuje się również współcześnie, np. w reklamach produktów spożywczych.

Polskie tropy

W Polsce ślady Zielonego Człowieka można znaleźć między innymi na zamku w Malborku - strzeże on z obu stron wejść do kaplicy św. Anny. Jedna z rzeźb jest widoczna na zwieńczeniu łuków tuż nad

portalem wejściowym od strony fosy, druga znajduje się nad wejściem od strony cmentarza, kolejna na skrzyżowaniu łuków sufitowych krużganków.

W całym Malborku można znaleźć wiele innych wizerunków Zielonego Człowieka, ponieważ dawni budowniczowie, czcząc siły witalne przyrody, umieszczali je w najróżniejszych miejscach.

Ufologia wkracza do akcji

Ciekawą hipotezę dotyczącą Malborka przedstawił swego czasu doktor Jan Pająk. Twierdzi on bowiem, iż pod miastem ma się znajdować podziemna baza UFO. Badacz twierdzi, że na zdjęciach

wykonywanych w Malborku zdarzają się kolorowe smugi, mające być rejestracją Obcych. Dopatruje się on również podobizn ufonautów w niektórych rzeźbach.

Niedaleko wejścia do wieży zwanej gdaniskiem znajduje się rzeźba przedstawiająca dziwną postać w przykucniętej pozycji. Jedni odczytują to jako wizerunek diabła, a dla badaczy UFO to Obcy

wykorzystujący do poruszania się magnetyczny napęd osobisty.

Figurka ma 25 cm wysokości. Zdaniem Jana Pająka, wykazuje ona duże podobieństwo do jednej z ras Obcych odwiedzających Ziemię. Mają być niewielkiego wzrostu i posiadać twarze pełne zmarszczek

tak, jak malborska rzeźba.

Prawie wszędzie tam, gdzie pojawiają się figurki Zielonego Człowieka, pojawia się również kontekst ufologiczny. Z podobną sytuacją mamy do czynienia np. we Wrocławiu. Tutejszej katedrze (na której

drzwiach można dojrzeć również Zielonego Człowieka) doktor Pająk także przypisuje związki z UFO.

Katedra pw. św. Jana Chrzciciela powstała między XIII a XIV wiekiem z inspiracji cystersów. Początki tutejszego Kościoła sięgają wieku XI. Z dawnej świątyni zachowała się romańska krypta.

Promieniowanie osiąga w tym miejscu 50 000 jednostek Bovisa, czyli jest takie, jak w najważniejszych miejscach mocy. Medytacyjnym przesłaniem tej świątyni jest runiczny znak MAN, nad którym

umieszczone są drogocenne kamienie. Mamy tu do czynienia z miejscem kultowym, wzbogacanym przez wspaniałą katedrę gotycką.

Znajdują się tutaj liczne tunele i przejścia podziemne, które - zdaniem ufologów - mogą służyć jako bazy UFO. Wejścia do nich mają się znajdować m.in. na Wzgórzu Partyzantów we Wrocławiu oraz w

lasach niedaleko Mieszkowa. Zauważyć można podobieństwo między zwieńczeniami wież katedr a wyglądem latających spodków.

Związek Zielonego Człowieka z ufonautami to tylko jedna z wielu możliwości interpretacji tego tajemniczego symbolu. Pojawia się on najczęściej w miejscach związanych z templariuszami. Nic więc

dziwnego, że we wspomnianych na początku katedrach w Chartres czy Rosslyn jego wizerunki można spotkać na każdym kroku.

Również na zamku w Malborku przebywać mogli templariusze. Początkowo Krzyżacy uznawali ich za konkurentów, jednak po rozwiązaniu zakonu przyjmowali ich często do swojego grona. Decydowały o

tym przede wszystkim wiedza, kompetencje i waleczność rycerzy spod znaku templariuszy. Mogli oni uczestniczyć we wznoszeniu kaplicy św. Anny, której wejścia zabezpieczono licznymi wizerunkami

Zielonego Człowieka.

Bornholmskie świątynie

Zielony Człowiek i templariusze mają również związek z kościołami na położonej na Bałtyku duńskiej wyspie Bornholm. W rozmieszczeniu tamtejszych świątyń, ich proporcjach oraz odległościach między

nimi zawarty jest klucz do tajemnej wiedzy. Jest to związane z działalnością zakonu templariuszy, którego członkowie w systemie geometrycznym utworzonym przez dawne kościoły zawarli wiedzę na

temat boskich proporcji, kątów i wymiarów, dzięki którym istnieje życie we Wszechświecie. Po połączeniu liniami miejsc, gdzie znajdują się stare rotundy i inne kościoły bornholmskie, powstaje rysunek

gigantycznego pentagramu. Jak wiadomo, pentagram jest oparty na złotych proporcjach, ma więc znaczenie ochronne.

Również i w świątyniach na Bornholm pojawiają się wizerunki Zielonego Człowieka. Najlepiej są one widoczne na fresku w kościele-rotundzie w Osterlars.

Wreszcie najważniejsze - templariuszom w czasie procesu zarzucono czczenie człowieka z brodą. Niewątpliwie, był to Zielony Człowiek.

Zagadkowa twarz z pewnością długo będzie jeszcze fascynować i zdumiewać. Symbol ten wyraża naszą jedność z Naturą, uświadamiając nam jednocześnie, jak nieujarzmione są wciąż tajemnicze siły

przyrody...

Ivellios
Opracowano na podstawie materiałów "Nieznanego świata"







Copyright 2004 - 2008 © by Paranormalium


Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
76,23,artykul
726,23,artykul
230,23,artykul
363,23,artykul
75,23,artykul
438,23,artykul
668,23,artykul
646,23,artykul
404,23,artykul
393,23,artykul
150,23,artykul
504,23,artykul
358,23,artykul
160,23,artykul
357,23,artykul
374,23,artykul
23,23,artykul

więcej podobnych podstron