antro12

antro12



»

Sherry B. Ortner

ny problem, a nie moja predylekcja do analiz globalnych i abstrakcyjnych.

Starałam się wykazać, że powszechna deprecjacja kobiet wynika z -postrzegania. %cłL..tejfcp, ^toF^K&zych naturze niż mężczyźni, których bardziej zdecydowanie kojarzy się z wyrafinowanymi regionami kultury. Przeciwstawianie natury kulturze stanowi wytwór tej ostatniej; rozumianej jako przekraczanie — za pomocą myśli i techniki — naturalnych danych naszej, egzystencji. Rzecz jasna, jest to definicja analityczna, ale zawarta w tej czy innej formie w każdej dość zaawansowanej kulturze, choćby w postaci rytuałów potwierdzających ludzką zdolność do manipulowania otoczeniem.

Dlaczego w przeważającej większości światopoglądów i kultur o różnym stopniu złożoności uważa się kobiety za bliższe naturze? Ich fizjologia, pochłonięta ,,życiem gatunku”; ich przypisanie do strukturalnie podrzędnego •kontekstu domowego, obarczenie doniosłą funkcją transformowania podobnych zwierzętom dzieci w istoty naznaczone kulturą; ich „kobieca psychika”, nastawiona poprzez socjalizację na funkcje macierzyńskie i na per-sonalistyczne, mało zapośredniczone odnoszenie się do świata — wszystkie te czynniki powodują, iż kobiety javrią się nam jako stworzenia głębiej i bardziej bezpośrednio zakorzenione w naturze. Jednocześnie jednak uznaje się — bo nie sposób tego kwestionować — przynależność kobiet do kultury i ich niezbędne uczestnictwo w kulturze. W sumie więc zdają się one zajmować pozycję przejściową pomiędzy naturą a kulturą.

Pozycja taka ma liczne konsekwencje, które zależą od interpretacji. Po pierwsze, odpowiada na pytanie, dlaczego kobiety uważa się za istoty nie dorównujące mężczyznom — jeśli nawet nie utożsamia się ich z naturą w jej czystej i prostej postaci, to uznaje się, iż przekracza ją*, naturę w mniejszym stopniu niż mężczyźni. „Przejśclo-¥

Czy kobieta ma się tak do mężczyzny...

\ wość” oznacza tu poślednie miejsce w hierarchii bytu, między kulturą a naturą.

Po wtóre, pozycja przejściowa oznaczać może „pośredniczenie”, spełnianie funkcji syntetyzującej lub przeis&a-eżająchj^naturę w kulturę, które nie stanowią wówczas dwóch punktów kontinuum, lecz dwa całkowicie różne typy procesów. Komórka rodzinna — a zatem kobieta, zawsze będąca jej prymarnym reprezentantem — byłaby w tym ujęciu jedną z kluczowych instytucji przekształcających naturę w kulturę, ze względu zwłaszcza na socjalizację dzieci. Bo przecież przetrwanie jakiejkolwiek . kultury zależy od istnienia jednostek, które będą widzieć świat w jej kategoriach i stosować się do jej morak^ch nakazów. A w takim razie funkcjonowanie grupy domowej winno znajdować się pod ścisłą, kontrolą — stabilność rodziny musi należeć do kwestii niepodważalnych (niektóre aspekty chronienia integralności i równowagi podstawowej komórki społecznej widzimy w silnych tabu przeciwko kazirodztwu, matkobójstwu, ojcobójstwu i bra-tobójstwu 1S). Skoro więc kobietę uważa się powszechnie za pierwszoplanową postać we wczesnej socjalizacji dzieci, mającą realizować funkcje grupy rodzinnej, podlega ona cięższym zakazom i surowszym przepisom. Jej (wyznaczona kulturowo) przejściowa pozycja, której sens polega w tym wypadku na transformowaniu natury w kulturę, wyjaśnia nam zatem nie tylko niższy status kobiety, ale. także poważniejsze restrykcje, jakie nakłada się na jej aktywność. W nieomal każdej kulturze seksualizm" kobiecy skrępowany jest większymi rygorami niż męski, w nieomal każdej kulturze kobiety mają znacznie węższy zakres ról do wyboru i znacznie bardziej ograniczony dostęp do wielu instytucji społecznych. Co więcej, rów-nie powszechnie wpaja się im w procesie socjalizacji bardziej konserwatywne postawy i poglądy, a ograniczony zasięg środowiska, w jakim przebiega ich życie w wie-

135


Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
antro12 I Sherry B. Ortner ny problem, a nie moja predylekcja do analiz globalnych i abstrakcyjnych.
antro12 I Sherry B. Ortner ny problem, a nie moja predylekcja do analiz globalnych i abstrakcyjnych.
antro1 Sherry B. OrtnerCzy kobieta ma się tak do mężczyzny, Z*jak „natura"* do
antro1 Sherry B. Ortner    ęsr Czy kobieta ma się tak do mężczyzny, jak „natura” do
antro10 Sherry B. Ortner twierdząc kulturowe przeświadczenie o bliskich więziach b kobiet z
antro11 5 Sherry B. Ortner Czy kobieta ma się tak do mężczyzny Ir ] że osobowość kobiety, ..nacechow
antro14 Sherry B. Ortner tłumaczy nam istnienie ..powszechnego przeświadczenia 0    w
Mów, aby osiągnąć jakiś cel. Czasami problem nie polega na braku, lecz na nadmiarze komunikowania si
60 (83) ROLEWSKI Ej, kapryśnica moja pani. Do Jerzego, odchodząc Niech pan się nigdy nie żeni z
uzyskaniu, jednak nie później niż do początku roku akademickiego. Niezastosowanie się do tego obowią
symbol092 184 się one nie tylko w ogólnej perspektywie analiz. Właściwościami takimi odznaczały się
80 81 80 • Charybda nie pochowano, C. był bezlitosny, nie wpuszczał ich do Podziemia, musieli więc b
DSC04288 (2) Ecie homo niczo jest zdrowym. Człowiek typowo słabowity nie może przyjść do zdrowia, a
DSC05365 (2) XIV MARINO 1 MARIN1ZM Nie dziwota zatem, że poeci siedemnastowieczni często starali się
§ 2. Nie podlega karze, kto nie udziela pomocy, do której jest konieczne poddanie się zabiegowi leka

więcej podobnych podstron