gta1

gta1



Lampowy wzmacniacz gitarowy, część 1


Z


PROJEKT ' OKŁADK



Czterdzieści watów na lampach? Dwa nietypowe transformatory, mnóstwo wysokonapięciowych kondensatorów elektrolitycznych, specjalne chassis? Po co? Przecież wykonanie lej mocy wzmacniacza na elementach półprzewodnikowych jest wręcz igraszkq. Po co tyle zachodu? Owszem, ivykonanie wzmacniacza lampowego w dzisiejszych (rzasach z ekonomicznego punktu widzenia jest co najmniej nierozsądne. Spróbujcie jednak przedstawić ten punkt widzenia któremuś z gitarzystów'. Na pienvszq wzmiankę o wzmacniaczu tranzystorowym głośno zacznie się śmiać, a po napomknięciu o rozwiązaniu z układami scalonymi mocy - zemdleje. Tak, proszę Państwa - lampa w dziedzinie wzmacniaczy gitarowych króluje nam już od siedemdziesięciu łat. Jeżeli w elektronice coś pozostaje niezmienne lak długo, jest to widoczny znak, że jest: po prostu niezastqpione.

Dobre rady na początek

Jeżeli jesteś muzykującym elektronikiem lub masz znajomego gitarzystę, któremu świecą się oczy na myśl o własnym wzmacniaczu lampowym, nic pozostaje Ci nic innego jak zabrać się do roboty. Ponieważ opisy wykonania tego rodzaju urządzeń nic są w naszej literaturze czymś powszechnym, czuję się w obowiązku udzielić chętnym do wykonania wzmacniacza kilku rad. We wzmacniaczu panuje napięcie stałe rzędu 500V. Wszyscy dobrze wiedzą czym kończy się bezpośredni kontakt z takim napięciem. Dlatego na etapie uruchamiania wzmacniacza należy myśleć nad każdym ruchem. Jakakolwiek zmiana w układzie lub podłączenie urządzenia pomiarowego, wymaga wyłączenia wtyczki wzmacniacza z sieci i rozładowania kondensatorów elektrolitycznych zasilacza. Do rozładowania elektrolitów będziemy używać prostego przyrządu złożonego z rezystora 10kii/IOW oraz dwóch przewodów przylulowanych do jego końcówek i zakończonych izolowanymi kroko-dylkami. Aby rozładować elektrolity podłączamy jeden krokodylek do masy elektrycznej wzmacniacza, a drugim dotykamy na kilku sekund do poszczególnych wyjść zasilacza w kolejności E. D, C, B, A, B, C, D, E. Po wykonaniu tych czynności możemy mieć pewność, że po odłączeniu zasilania nie ma w układzie napięcia. Kie zaszkodzi jednak potwierdzenie tej pewmości woltomierzem. Nie wolno dotykać gorących lamp gołą ręką. Ich temperatura podczas pracy znacznie przewyższa wytrzymałość naszej skóry na ciepło. Lampy przed-wzinacniacza nie są tak gorące, jednak również przy nich należy zachować ostrożność. Jeżeli już trzeba wyjąć gorącą lampę, wyłącz zasilanie, rozładuj elektrolity i odczekaj minutę. Przez niepalną szmatę ujmij bańkę lampy i delikatnymi kołowymi ruchami wyciągaj do góry.

Do wszelkich prac lutowniczych należy używać lutownic stałogrzej-nych. 40-watowych do drobnych połączeń i 60-watowych do lutów wymagających większej mocy grzewczej (podłączenie kołków lutowniczych, wyprowadzeń transformatorów, gniazd). Wszelkich pomiarów w układzie należy dokonywać jedną ręką. Jeden przewód pomiarowy dołączamy krokodylkiem


Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
gta6 Lampowy wzmacniacz gitarowy, część 2 Druga część opisu gitarowego wzmacniacza
gta4 c) % T Rys. 1. Schemol ideowy wzmacniacza gitarowego: a) przedwzmacniacz, b) stopień mocy. c) z
Iglaki2 Encyklopedia Ogrodnictwa IGLAKI Wybór i opracowanie: Iwona Zagórska Projekt okładki:
img007 Tytuł oryginału: Biographie de lafaim Projekt serii: Maciej Sadowski Projekt okładki: Karolin
img274 (8) Projekt okładki i stron tytułowych DARIUSZ LITWINIEC Redaktor BARBARA GÓRSKA Redaktor tec
Redakcja i opracowanie indeksu Grażyna Gołąb Projekt okładki Andrzej Przygodzki Warszawa 1996 ®
SNB14142 Projekt okladki i strony tytułowej Marek Piwko Redaktor techniczny Karol Ryrko Korektor Bro
ssaki I (36) Redakcja serii: Magda Duszyńska-Walczak Redakcja: Anna Palusińska Projekt okładki:
img007 Tytuł oryginału: Biographie de lafaim Projekt serii: Maciej Sadowski Projekt okładki: Karolin

więcej podobnych podstron