42 geografia fizyczna ziem polskich
na mniejszą skalę. Mamy tam na iłach czerwonych typowy ił solny z wtrąceniami piaskowca i wapienia. W Staruni w sąsiedztwie wapienia wytwarza się i piryt, którego szczeliny i gruzy wypełnione są woskiem. Zresztą tworzy wosk z lepem chodniki takie same jak w Borysławiu.
Cała produkcya roczna w Galicyi wosku ziemnego wynosi 2500 do 3000 ton i jest, jak to już wspomniałem, jedyną na kuli ziemskiej
Co się tyczy poMstania ropy, to obecnie już chyba nikt nie wątpi, że dawne teorye pochodzenia ropy z reakcyi mineralnych lub wybuchów głębinowych nie mają racyi bytu. Nie wdając się dla braku miejsca w dyskusyę rozmaitych poglądów na ten przedmiot, zaznaczę tylko, że ropa zdaje się być niewątpliwie pochodzenia or-' ganicznego i to przeważnie roślinnego. Prawdopodobnie właśnie obecność soli, której nie brakuje w żadnym naftowym szybie, powoduje tworzenie się węglowodorów z tkanki roślinnej, podczas gdy w słodkiej wodzie tworzy się tylko węgiel. Tożsamo i obecność niektórych bakteryi w wodach stojących wpływa na tworzenie się metanu.
Wosk ziemny mógł się zarówno utworzyć wprost z tkanki roślinnej razem z ropą, lub też pochodnio z ropy.
Nadzwyczaj zajmująca, ale zarazem trudna jest kwestya pochodzenia fliszu. Wszystkie przypuszczenia w tej mierze okazują bodaj w części pewne sprzeczności z faktami.
Nie są to czysto morskie skały te piaskowce, iły etc. fliszowe, mimo morskich skamielin tu i ówdzie w nich się znachodzących, bo poprostu takich osadów morskich niema obecnie na całej kuli ziemskiej. Przypuszczenie dra Zubera, jakoby to były osady wielkich delt, gdzie czysto morskie osady leżą na przemian ze słodkowodnymi, nie jest słuszne, gdyż do delt i to do tego takich delt, które składają olbrzymiej miąższości osady na przestrzeni półtora tysiąca km., potrzeba olbrzymiej rzeki z olbrzymiego lądu stałego, — a takiego lądu podczas tworzenia się naszego fliszu absolutnie nie było. Weźmy np, górną kredę, podczas której utworzyły się w Karpatach pokłady o miąższości przeszło tysiąca metrów i rozglądnijmy się po sąsiednich okolicach Europy, to spostrzeżemy, że z wyjątkiem masy cze-sko-sudeckiej, dalej masy marmaroskiej, ewentualnie jeszcze kilku drobnych mas na południu, a może i obecnie zaniknionych mas na północy, żadnych lądów wśród morza kredowego nie było, a te wszystkie stare masy sterczały z wody w postaci małych wysp i raf, więc i mowy niema o takich rzekach jak Missisipi, Ganges lub Ory-
1 Bliższe szczegóły o istocie i znachodzeniu się naszej ropy zob. w art.: *Górnictwo«.