str 128 129

str 128 129



U SCHYŁKU ŻYCIA

a temat okoliczności śmierci Kazimie



dane. Jeden z najbliższych jego współ


rza Wielkiego mamy bardzo dokładne

pracowników, ówczesny podkanclerzy Królestwa Polskiego, Janko z Czarnkowa, towarzyszył władcy przez ostatnie tygodnie życia, a później dał w swej Kronice wzruszający opis tamtych wydarzeń.

Ostatni król Polski z dynastii Piastów w 1370 roku osiągnął wprawdzie już 60 lat, ale cieszył się dobrym zdrowiem i wprawną ręką rządził państwem. Na początku września tegoż roku władca, zapalony myśliwy, przybył z najbliższym otoczeniem do Przedborza nad Pilicą. Zarówno tamtejszy dwór, jak i miasteczko zawdzięczały swe powstanie właśnie królowi Kazimierzowi, nic zatem dziwnego, że szczególnie gościnnie przyjmowano tam swego dobroczyńcę.

Okoliczne lasy słynęły z mnogiej zwierzyny. W świąteczny dzień 8 września władca wyruszył wreszcie na upragnione polowanie. Następnego dnia w czasie konnej pogoni za jeleniem wierzchowiec potknął się i król, mężczyzna znacznego wzrostu i okazałej tuszy, spadł z niego raniąc się dotkliwie w goleń. Dworzanie przewieźli go szybko do dworu. Prawdopodobnie na skutek przeziębienia u rannego wystąpiła silna gorączka. Został on otoczony troskliwą opieką lekarzy: nadwornego medyka mistrza Henryka z Kolonii oraz magistra Mateusza. Dzięki ich zabiegom gorączka znikła, Kazimierz nakazał więc wyruszyć w dalszą podróż do Sandomierza. Jednak z powodu nadmiernego spożywania przez króla owoców i długotrwałej kąpieli w sandomierskiej łaźni, której król zażywał mimo wyraźnych zakazów lekarzy, gorączka powróciła. Kazimierz nie chciał nawet słyszeć o pozostaniu na miejscu i kazał się wieść do Krakowa. Trawiony gorączką, nie zważając na protesty medyków, lekkomyślnie napił się zimnej wody. Stan chorego uległ gwałtownemu pogorszeniu, wobec czego orszak musiał zatrzymać się w posiadłościach wojewody lubelskiego, tuż przy trakcie krakowskim. Intensywne zabiegi lekarskie sprawiły, że samopoczucie władcy poprawiło się na tyle, iż można było przenieść go do pobliskiego klasztoru Cystersów w Koprzywnicy. Wygody były tu daleko większe niż na dworze kasztelana, a mnisi, których król był dobroczyńcą, dokładali wszelkich starań, aby otoczyć go należytą opieką.

129


9 — Kazimierz Wielki (1310—1370)


Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
str 128 129 krytyk dowódców tego powstania, sam zawiódł jako naczelny wódz w powstaniu wielkopolskim
str 128 129 dyslaw Mickiewicz. Zdumiony podszedł do generała. —    Jak pan może zaczą
str 128 129 Towarzystwie Przyjaciół Nauk, Towarzystwie Robotników, Towarzystwie Dobroczynności i&nbs
str 128 129 —    Nie godzi się, nie godzi! Człowiek przecież rycerski! Wśród zeb
str 128 129 przekonana, iż główny szturm feldmarszałka Iwana Paskie wieża nastąpi od rogatki Bel we-
str 128 129 zajutrz ten sam kurier przywiózł mu od niego rozkaz, który brzmiał jak list przyjacielsk
str 128 129 ostatniej działał jeszcze Klemens Kołaczkowski. O przejściu armii dowiedział się 6 paźdz
str 128 129 (2) 32. ZAGADKI LUDOWE 1. Siedzi bochen między grochem — księżyc i gwiazdy. 2.  &nb
66014 str 128 129 krytyk dowódców tego powstania, sam zawiódł jako naczelny wódz w powstaniu wielkop
str 8 129 (2) 128 OGRÓD. ALE NIE PLEWIONY Cygan: „Błazen, lecz tylko — rzecze — swego pana”. 5 A ów
str (33) b) H b) H 5.128. 5.129. *    5.130. ■A 5.131. 5.132. 5.133. 5.134. ★
28530 str 8 129 (2) 128 OGRÓD. ALE NIE PLEWIONY Cygan: „Błazen, lecz tylko — rzecze — swego pana”.
VIII. 6. KAZIMIERZ III WIELKI (ż. JADWIGA). 391 umieścić dopiero na schyłku życia, nadmieniamy, że
KK057 127 128 129 126) Soldaten aus Kaiser )ustinians Leibwache. Um 550. 127) Biirgerliche Wiirdentr
J2__ 113 118 123 126 128 129 Smith P., Begg D. Marciniak S. Nowakowski M.K. Adamkiewicz
IMG8 129 (2) 128 129 Ciekły metal stykając się z chłodniejszymi ścianami wlewnicy (rys. 6.19) w sto

więcej podobnych podstron