skanuj0014 (173)

skanuj0014 (173)



macje ulegałyby rozproszeniu i zatracie, roztapiałyby się i gubiły w rosnącym szumie. Tekst taki, nie stwarzający warunków dla krystalizowania się informacji, równomiernie uładzony — dążyłby do negacji poetyc-kości. Jest to zależność intuicyjnie sprawdzalna w doświadczeniu czytelników poezji. Gdy mamy do czynienia z utworem wierszowanym, którym rządzi zasada pełnej regularności metrycznej — np. sylabotonicznej — odnosimy wrażenie, jak gdyby uległy w nim zatarciu kontury słów i zdań; znaczenia tracą wyrazistość, roztopione w jednostajnej „melodii”. Jej monotonia, wynikająca z rozczłonkowania wypowiedzi na całkowicie równoważne odcinki (stopy, człony przed- i pośredniów-kowe, izosylabiczne wersy) „zamazuje” jak gdyby semantykę i stylistykę utworu, a równocześnie wprowadza naszą uwagę w bezwład, nie stawiając jej koniecznego oporu. Uporządkowana struktura metryczna (niezliczonych przykładów dostarcza w tym względzie nasza poromantyczna poezja) nie tylko zaciera informacje pozawersyfikacyjne, ale nakładając się całkowicie na „schemat oczekiwania” czytelnika, eliminując moment zaskoczenia —- również sama staje się niewidoczna jako struktura, a zatem traci walor poetycki.

Paradoksu tego — paradoksu uporządkowania — nie chcemy opisywać w terminach zbyt abstrakcyjnych, przeto ograniczymy się jedynie do stwierdzenia, że przekaz poetycki, dążąc do maksimum zorganizowania, jednocześnie przeciwdziała jego skutkom — dążąc do entropii ujemnej. Działa więc niejako na dwa fronty. W kierunku kodyfikacji i w kierunku jej zaprzeczenia. Odstępstwo jest tu istotne jako potwierdzenie reguły. Norma zakwestionowana — dopiero okazuje się normą.

nych informacji” (P. M. Woodward, Wstęp do teorii informacji, Warszawa 1959, s. 68).

Symetria paralelizmów uzyskuje wyrazistość w konfrontacji z asymetrią zakłóceń. Przyległość znaków staje się dostrzegalna na tle ich odpychania się — i odwrotnie. Struktura metryczna, jak pisał Siedlecki, wymaga potwierdzenia przez chwyt „załamania metru”. Schemat uwidacznia się poprzez wariacje. Układ „konstant” zostaje podkreślony przez swą opozycję — swobodną grę „tendencji”. Przysłowie, że zgoda buduje, niezgoda zaś rujnuje, nie jest prawdziwe wobec poezji. W mowie poetyckiej wybór pomiędzy zgodą (a więc podporządkowaniem) a niezgodą ulega zawieszeniu. Najważniejsze jest samo napięcie pomiędzy rygorem i swobodą, napięcie, które wyzwala w tekście miejsca wyraziste, ośrodki krystalizacji — informacje poetyckie. Po stronie czytelnika napięciu temu odpowiada dialek-tyka „oczekiwań” i „spełnień”, o której będzie jeszcze mowa na samym końcu tego szkicu.

Przekaz poetycki jest określony przez pewien sy-s firm ograniczeń (właściwy np. danej szkole poetyckiej), który niejako reguluje „kanał” komunikacji pomiędzy autorem i czytelnikiem. Reguluje, tó znaczy ustala „sita” pozwalające dokonać wyboru przesyłanych informacji spośród nieograniczonego zbioru wszystkich możliwych (możliwych — w ramach danej kultury językowej i literackiej). Czytelnik, który przyjmuje do wiadomości ów system ograniczeń (obojętne, czy aprobatywnie, czy polemicznie), ma prawo spodziewać się określonego typu komunikatów; w odbiorze swoim nastawia się na pewien rodzaj informacji, oczekuje realizacji umówionego schematu. Gdy jego oczekiwanie zostanie zaspokojone w pełni, wówczas zawartość informacyjna przekazu zbliża się do wielkości zerowej. Odbiorca nie otrzymał nic, czego by uprzednio nie znał. Takie „zaspokojenie” daje poezja epigońska lub manieryczna. Rozmiar informacji jest odwrotnie

109


Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
skanuj0014 (172) macje ulegałyby rozproszeniu i zatracie, roztapiałyby się i gubiły w rosnącym szumi
CCI00087 macje ulegałyby rozproszeniu i zatracie, roztapiałyby się i gubiły w rosnącym szumie. Tekst
J Sławiński Wokól teorii języka poetyckiego (10) I I macje ulegałyby rozproszeniu i zatracie, roz
J Sławiński Wokól teorii języka poetyckiego (10) I I macje ulegałyby rozproszeniu i zatracie, roz
10p macjc ulegałyby rozproszeniu i zatracie, roztapiałyby się i gubiły w rosnącym szumie. Tekst t;ak
38404 J Sławiński Wokól teorii języka poetyckiego (10) I I macje ulegałyby rozproszeniu i zatraci
skanuj0017 36 WIELOZNACZNOŚĆ TERMINU NAUKA dociekań jawi się tu w roli informatora, i patrząc na nie
skanuj0010 (47) Ruch Paraolipmijski W Rzymie w 1960 odbyła się I Paraolimpiada Paraplegików, mimo iż
skanuj0004 nów aż po całość biosfery. Odnosi się zarówno do gatunków udomowionych, jak i nie-uprawny
skanuj0006 (173) O Po czwarte - nigdy nie staramy się nikomu, kto tego nie chce ani stawiać kart, an
skanuj0026 (173) Wartość ock zawiera się najczęściej w granicach 1-^3, w zależności od ilorazu promi

więcej podobnych podstron