Ja. ( 28 ) Ja.
stusa, który po wielorakich okazy Waniach się uczniom swoim, przy których i Jakób bywał obecny, szczególniej i jemu się okazał. Wkrótce po w nie-bowstąpieniu Zbawiciela, wybrany został na biskupa kościoła Jerozolimskiego, na Soborze Apostolskim, który tam był złożony względem zachowania sta-rozakonnego prawa, Jakób S. na o-statku dał swoje zdanie jako Biskup tego miejsca, i jako ten, od którego oczekiwano stanowczego zdania; uchwała Soborn była szczególniej zasadzona na tern, co S. Jakób w tej mierze o-świadczył, że niepowinno się wkładać wiernym nowo-nawróconym jarzma ceremonii starozakonnycb. Postępki w rozkrzcwieniu się wiary ś., które czyniła Ewangelia opowiadana przez Ja-kóba S. zatrwożyły starszyznę żydowski; , chcieli przeto przymusić tego A-postola, do wyrzeczenia się publicznie nauki Chrystusowej , i dla tego zaprowadzili go na wysoki ganek kościelny; ale Jakób ś. wyznał głośno przed ludem bóstwo Jezusa Chrystusa. Tein wyznaniem zagniewani Faryzeuszowie zru-cili go na dół z ganku , gdzie kij mi został zabity, r. P. 62. Powrzech-ny szacunek jaki miano ku niemu, wzniecił to mniemanie w oświeceńszych pomiędzy żydami, że śmierć niesprawiedliwa lego wielkiego człowieka , była przyczyni; okropnych nieszczęśliwo-ści, które wkrótce polem zwaliły się na całą Jerozolimę. Mamy tego Sgo Apostoła i Męczennika list, który jest pierwszy pomiędzy kanonicznemi, pisany jest do rozproszonych pokoleń Izraela, to jest do wiernych, którzy byli rozproszeni pomiędzy żydostwem po różnych prowincyach. W tym liście szczególniej powstaje przeciw nadużyciu nauki Pawła Sgo , od wielu źle zrozumianej , który mówi: że wiara , nie uczynki prawa, jest gruntem, który nas usprawiedliwia przed Bogiem, skąd Jakób Sty mocno dowodzi potrzeby, prócz wiary, dobrych uczynków. Apost. ad Galat. Cap. i. Joseph. Antiąuit. Uh. 20. Clemen. Alcxand. Cap. 13.
JAŁOWICA. Juvenca rubra. Przeznaczona według przepisu prawa na ofiarę oczyszczenia z owej nieczystości , którą zaciągali na siebie w żydowskim narodzie, przez obecność albo dotknięcie się trupa. Brano jałowicę czerwoną która nie miała żadnej skazy, i która jeszcze nie nosiła jarzma , i wyprowadzano ją po za obóz na zabicie. Kapłan maczał palec we krwi tego bydlęcia i kropił po siedm razy przed Przybytkiem, a polem to bydlę włożone było na ogień i całkiem spalone w przytomności kapłana, który wrzucał w ogień kawałki drzewa cedrowego, hizopu i szkarłatu. Człowiek jeden z oczyszczonych zbierał popioły ze spalonego bydlęcia, i składał je na miejscu oczyszczonem za obozem, tam je zachowywano na czas następny, żeby synowie Izraelscy, schodząc się na swe obrządki, używali tych popiołów do wody, którą obmywali się z nieczystości legalnych. Nie mógł nikt inny tylko kapłan dopełniać tćj ofiary z jałowicy czerwonej , ale wszyscy Izraelici, gdy nie podpadali takowej nieczystości, mogli czynić pokropienia wodą z tym popiołem zmieszaną, ponieważ byłoby rzeczą bardzo trudną udawać się do kościoła, dla zgładzenia nieczystości, którą tak łatwo nabawić się było można, przez śmierć blizkich i domowych, często wydarzającą się. W tym rodzaju ofiary wydawał się wyraźny o-braz owej krwawej z siebie ofiary Chrystusa. Jałówka zabita na ofiarę za obozem w polu ; Chrystus dopełnił z siebie ofiary za miastem •, to bydlę całkiem spalone na popiół, wyobrażało ofiarę całopalenia doskonałą, którą z siebie samego Chrystus uczynił i w której żadna część jego ciała nic była od boleści ocalona. Hizop, szkarłat, drzewo cedrowe, co wrzucane było w ogień przy paleniu się tej ofiary, przypomina nam, iż Chrystus umierając za nas, wcale nie podlegał zepsuciu i zgniłości. Ofiara Jałowicy była krwawą w swoim początku , lecz bezkrwawą w' użyciu; raz ofiarowana za wszystkich , zachowuje ona swój skutek zawsze działający, i każdy w szczególności odbiera uczesnictwo tego skutku, ile razy podpada skażeniu. Tak przeto krew Chrystusa raz na krzyżu przelana, nie zawsze skutkuje tym, których oczyszcza duszę ze skazy grzech owej.
JAMBRI. Zwodzicie!. Człowiek mężny, z Medaby miasta Moabitów za Jordanem. Jego synowie napadli raz z całą silą zbrojną na Jana brata Sy-mona i Jonaty Machabeuszów, zabili go i zabrali wszystko cokolwiok miał. Machabeuszowie wkrótce znaleźli porę zemścić się śmierci swego brata, dowiedzieli się , że synowie i należący do familii Jambrego, sprawowali gody małżeńskie, i przeprowadzali z wielką okazałością do Medaby oblubienicę, córkę jednego z pierwszych xiążąt Cbananejskich. Machabeuszowie uczynili zasadzkę i niespodzianie uderzyli na całą tę weselną drużynę, bardzo wiciu pozabijali, resztę przymusili do u-cieczki, i znaczne łupy( zabrali, r. ś. 3843. I. Mach. Cap. 9.
JAMNIA czyli Jamnet budując;/. Miasto Palestyny w kraju pokolenia Dan, leżące nad morzem, między Azotem i Joppe. Ozjasz król Judy odzyska! je zwycięstwem, które odniósł nad Filistynami; teraz pozostała z niego tylko licha wioska, zwana Zania. Josuc Cap. to. II. Para/ip. Cap. 26.'
JAN CHRZCICIEL. Poprzednik Chrystusa, syn Zacharyasza i Elżbiety. Narodził się r. św. 4000, około sześciu miesięcy pierwej przed narodzeniem Zbawiciela. Jego narodzenie, jego urząd, jego imię, wszystko to było przez Anioła objawione Zacha-ryaszowi jego ojcu, gdy odprawiał swe kapłańskie obrzędy w Jerozolimskim kościele. Elżbieta poczęła to dziecię w swym żywocie aczkolwiek nie płodna, i w wieku już bardzo podeszłym; w tym stanie odwiedziła ją Najśw. Marya Panna jej krewna, która już także nosiła w swym żywocie Słowo wcielone. Przy wzajemnem powitaniu się, niemowlę w żywocie Elżbiety poznało Pana swego i przez natchnienie wewnętrzne zupełnie cudownie ucieszone , oddało cześć temu, którego miało być poprzednikiem ; rodząc się na świat Jan, rozwiązał język Ojca swego , którego mowę, jego niedowierzanie słowom Anielskim, zawiązało. Tak wielkie dziwy, które towarzyszyły na-