DSC09640 (2)

DSC09640 (2)



15

15

luje na nas aapewne aż do dziś, wpływa na nasae pojmowanie sztuki i jej wartości.

Była to przemian* tak głęboka, ftc podejmując próbę jej interpretacji odważę się dotykać jej tylko taką metodą appro»rnatłum, jaką w krytyce .literackiej stosował Charles du Bos. metodą próbnych „przybliżeń'* — rafie z tej, raz z innej, raz z jeszcze innej strony.

Najpierw mystę o wrażeniu, jakie wywarł na Kochanowskim wzór Ron sarda. Istotna byłaby tu nie sama poezja francuskiego księcia Plejady, ale obserwacja jego roli społecznej. Właśnie w związku ze spotkaniem Roosarda nasz poeta w ósmej elegii księgi trzeciej chyba najwcześniej w całej swej twórczości kreśli — jeszcze niepewnie, jeszcze nie bez ornamentów baśniowych — pojęcie poezji jako moralnej służby swemu krajowa. Myśli też o tym, jak bardzo musi teraz bolec Ronsard nad tragiczną śmiercią swego króla. Henryka II, który zginął w turnieju w roku 1559.

Zwiedziłem i Marsylię, gród na brzegu morza,

Domy Celtów i wielkie miasto, które sina Sekwana pospiesznymi falami przerzyna.

Tu ujrzałem Ronsarda, co ojczyste tony Dobywał z lutni swojej, i byłem zdumiony,

Jakbym słyszał Armiona. kiedy rosła Te ba,

Orfeja tub Łinnsa zrodzonego z Fe ba.

Zda się, że zachwycone rzeki bieg wstrzymały i w pląs na głos niezwykły puściły się skały.

Chwałę bogów, pokoju opiewał uroki,

Gdy na powietrznych koniach Mars wzbił się w obłoki.

Lecz dziś, gdy Henryk 2ginął śmiercią tak okrutną.

Jakże w Izach się rozpływać musi duszą smutną.

To bardzo ciekawe, że Francja, która według późniejszych obiegowych wyobrażeń była miejscem, gdzie pisarze polscy mogli się uczyc raczej lekkomyślności („bo Paryż częstą mody odmianą się chlubi”’) i nieodpowiedzialnego egotyzmu, dla Kochanowskiego była, jak się zdaje, szkołą powagi. Myślę, że pokochał ten kraj, bo kiedy po latach, po ucieczce Henryka Walerego w roku 1574 Philippe Desportes napisał paszkwil Adiem a la Połogne, nasz poeta odpowiedział mu wierszem Galla artmitu riri (włączonym potem, wraz z kilkoma innymi poematami łacińskimi, do


niedawnego odejścia Karola V z habsburskiego dw aru do klasztory yj w l , 11 cma-l urze, ^diK cesarz zamieszkał w lutym 1557 r. Cjt kJnil k | to przegnanie * miłości ostatconc? W siódmej ełegii księgi trzec>,B « które} dziękuje Hicrtwunowi tV>dińskicmu za pomoc mtich|k| wspomina ową rmfosc. Jeśliby pomoc a polegała na umożliwieniu Janowi podroży przez Francję do Polsku znaczyłoby to, że u progu owej p,, 1 droży padewsć-: miłość jeszcze się tliła Poeta zresztą jest w tym aie^l disw brutalny wobec niej:

Gdy mnie pcdwoina klęska dojęła do żywa,

Bezlitosne ubóstwo i miłość dotkliwa,

W pomoc przyjacielowi on przybył najprędzej.

Nie dopuszczając, abym marnował się w nędzy,

I próbował dróg wszelkich, czy lek nie ukoi Jaki meso obłędu i głupoty mojej.

Temaeitcjue vias oennes, si forte mederi Errori posset stulntiaeque cneae. 1

Stara tradycja głosi, że właśnie podczas pobytu w Paryżu Jan Kocia- ■ nowski przeistoczył się z poety głównie Łacińskiego w poetę przede wszy. I stkim polskiego. Nie mamy powodu, żeby lekceważyć tę tradycję. Jsk I ssepu powiada, pisał po polsku już w Padwie, ale właśnie we Francji ntós I podjąć tę wielką decyzję, żeby pisać przede wszystkim w języku ojczystym. I Wprawdzie juc w Padwie obserwował dysputy intelektualistów dotyczące I popierania języka narodowego w piśmiennictwie, ale Paryż ukazał mu I wzór wielkiego poety narodowego. Zobaczył tam Ronsarda i zapasu! I się z programem francuskiej Plejady, w którym sprawa języka narodo- I w ego była ośrodkiem największej żarliwości artystycznej.

Wygląda na to, że rzeczywiste pożegnanie się z poezją poświęcona I wtrp Wenąf złotowłosej (bo chyba jeszcze pełen tej wizji — pomimo I gniewu i goryczy — jechał do Francji) niemal zbiegło się chronologicznie I z podjęciem wielkiej decyzji przeobrażenia się z poety łacińskiego w poetę I przede wszystkim polskiego.

Bardzo możliwe, że obie te metamorfozy są składnika m jednej I olbrzymiej przemiany Jakże dla nas ważnej, bo przecież leżącej u sam yeti I podstaw naszej literatury', polegającej nie tylko m metamorfozie języku I kecz na przeobrażeniu całego,pojmowania sztuki. Ta przemiana oddzu- I


Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
DSC00782 kMI.JiA PIRRWK/A, ROZD/.lAt. I 15 umieścił na środku żywe odbicie siebie samego: CZŁOWIEKA.
sa6 (2) KSIĘGA PIERWSZA, ROZDZIAŁ 1 15 umieścił na środku żywe odbicie siebie samego: CZŁOWIEKA. To
skanuj0006 (236) „denacyfikacyjnym” i skazano na kolejne trzy lata więzienia.74 Wygląda to podejrzan
jak wyleczyłem dziecko z dysleksji0020 - Nie słyszałem o czymś takim. Ale na pewno można spróbować.
Jest to wynikiem pełnego rozwoju geologicznego od Prekambru aż do dziś. Sudety uległy wypiętrzaniu (
teolog mućednik Jan Hus vytrval aż do końce, pokusił se vyvinit z żałob, ktere jej oznaćovaly za też
33647 skanuj0006 (236) „denacyfikacyjnym” i skazano na kolejne trzy lata więzienia.74 Wygląda to pod
PA100601 256 aż do dziś; Ajałaka zdecydowała sic, przemówić do niego. -    Możesz si
DSC02105 Siatkówka na siedząco powstała w 1956 roku w Holandii. Była to

więcej podobnych podstron