1352738479

1352738479



234 KRZYSZTOr MORAWSKI [2]

0    nim ojciec Jacek Woroniecki. Pod tym względem arcybiskup Mańkowski stanowił niewątpliwy wzór i budujący przykład do czego może doprowadzić głęboka cnota, wiara i wierność Kościołowi.

Historię jego życia opieramy w pierwszym rzędzie na jego pamiętnikach \ które opracował u schyłku życia w czasie pobytu w Buczaczu. Obejmują one trzy grube maszynopisy

1    opisują zdarzenia od urodzenia w r. 1866 do momentu ostatecznej rezygnacji z diecezji w r. 1926 i otrzymania nominacji na tytularnego arcybiskupa egejskiego. Wspomniane pamiętniki nie zostaną na pewno zaliczone do pomników polskiego pamiętnikarstwa. Nie zajmą w literaturze pamiętnikarskiej miejsca równego wspomnieniom takich biskupów jak arcybp Feliński czy Popiel. Ani talentem literackim, ani błyskotliwością umysłu arcybp Mańkowski nie dorównuje tym swoim znakomitym poprzednikom w kreśleniu dziejów własnego życia. Poza tym arcybp Mańkowski nie zajmował nigdy kluczowego stanowiska wśród hierarchii biskupów polskich. Niemniej wspomnienia te obszerne i wyczerpujące, a obejmujące długi okres 60 lat życia, ze względu na wiele wiadomości z życia kościelnego diecezji łucko-żytomierskiej, a później Kamieńca Podolskiego, są cennym źródłem dla znajomości przeszłości, której wiele dokumentów przepadło, a bezpośrednie pisemne świadectwa uczestników zdarzeń są nieliczne.

Piotr Mańkowski, przyszły arcybiskup urodził się w roku 1866 w Sahince, (pow. Jam poi na Podolu). Pochodził z bogatej rodziny właścicieli majątków ziemskich i cukrowni. Mańkowscy nie byli rodziną osiadłą z dawna na Podolu, pochodzili z Poznańskiego. Na końcu wieku XVIII czy początku XIX przeniósł się bodaj pradziad arcybiskupa z zaboru pruskiego na Podole dla szukania tam fortuny, co przy pewnym talencie organizacyjnym i zastosowaniu bardziej nowoczesnych metod gospodarczych nie było trudnym na doskonałej ziemi i w dobrym dla rolnictwa klimacie. Takie wędrówki bardziej przedsiębiorczych młodszych synów jednowioskowej szlachty z dzielnic zachodnich do południowych gubernii imperium rosyjskiego nie były rzadkością w w. XIX. Znany działacz społeczny Maksymilian Jackowski tak się dorobił na Podolu, na dzierżawach, w połowie ubiegłego wieku, że wróciwszy do Poznańskiego kupił piękny, duży majątek ziemski pod Gnieznem 1.

Mańkowscy, dziad biskupa, a zwłaszcza jego stryjowie, dorobili się dużych fortun na stosowaniu postępowej agrotech-

1 Biblioteka Narodowa w Warszawie, rkps nr akc 7896. ' W. Jakóbczyk, Patron Jackowski, Poznań 1938.

niki, plantacjach buraków cukrowych i zakładaniu folwarków na zaoranym stepie, co zdarzało się aż do końca w. XIX. Szkoda, że autor pamiętników tyle poświęcając stron uroczystościom rodzinnym, w których jako kleryk i ksiądz uczestniczył, nie opisał bliżej licznego środowiska rodzinnego podobnego do klanu, wspomagającego się wzajemnie, posiadającego własny styl życia i niewzruszone zasady postępowania. Mańkowscy grali na Podolu w drugiej połowie w. XIX, i na początku XX dużą rolę w środowisku ziemiańskim, nadając ton poważnej i rzeczowej pracy.

To że nie pochodzili z Podola izolowało ich może od otoczenia, ale nie mieli też za sobą złej tradycji w. XVIII, dworów królewiąt i bałagulstwa, byli organicznikami dorabiającymi się twardą przedsiębiorczością. Nie byli oczywiście tak bogaci jak Braniccy czy Potoccy, a nawet Sobańscy, byli nową falą. Za młodu spekulowali nawet ze zmiennym szczęściem na dostawach dla armii i na handlu zbożem w Odessie; dopiero rozbudowa przemysłu cukierniczego i plantacje buraków, zakładane na ogromną skalę, skonsolidowały i rozbudowały te fortuny. Styl życia osiadłych kolonistów, pionierów, wyrobił w całej rodzinie wspólne cechy i zasady moralne: oszczędność, skromność życia, religijność i przywiązanie do Kościoła, ofiarność na cele charytatywne i narodowe. Wysyłali oni swoje pokaźne datki pieniężne do Królestwa i Galicji, nie widząc dla siebie pola do pracy społecznej na wsi, wśród ludu, od którego wszystko ich dzieliło: narodowość, język, wiara, obyczaje, a nawet kalendarz •.

Arcybiskup tak charakteryzuje stryjów (ojca stracił mając pięć lat) np. Emeryka Mańkowskiego z Borówki:

„Był to człowiek o bardzo silnej i wybitnej indywidualności. Podwładnych trzymał krótko, ogromną miał energię i zawsze był w pracy, czy to w domu czy poza domem. W Kijowie. Odessie zarówno w sprawach dotyczących rolnictwa jak 1 cukiernictwa był powaga. A choć już miał lat osiemdziesiąt kilka co rok na kontrakty kijowskie jeździł. Wszystko robił en grot nawet sprawunki. Duży pałac przebudował na jeszcze większy ale bez gustu”.

Najbogatszy z braci stryj Wacław 4 z Mojówki, mniej narzucający swą wolę otoczeniu, za młodu próbował sił w lite- 2 1

1

„W Mojówce dom obszerny, z przodu i z tyłu werandy, balkony, bez stylu. W stryja pokoju cały dzień stał samowar, a on na pół leżąc na kanapie, paląc fajkę, pił herbatę i mówił, że tak się robi majątek — rachując i kombinując, a nie drepcząc po polach”. M. Żółtowska, Wspomnienia, rkps w pos. rodziny.

2

1 O Mańkowskich: Żychliński, Złota Ktlęga, t. I; L. Lipków-ski, Moje wspomnienia, Kraków 1913; Jan Walery Mańkowski, Notatki pamiętnikarskie, rkps Bibl. Nar. nr 7895. O stosunkach na Podolu orientuje Stempowski, Wspomnienia, Wrocław 1953.



Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
page0264 2Ó2 PLATON. Fedrosa, odkrywano w nim ślady piorą niewytrawnego a pod tym względem poczucie
CCF20090214108 zdania. Wittgenstein jest jednak od nich bardziej konsekwentny i radykalny — pod tym
85627 IMGI22 (2) frenetycznej (jak np. w Uście do Franciszka Morawski stycznia 1833 roku). Pod tym w
skanuj0010 (290) Pod. tym względem jej program bliski byl 1 niewątpliwie symbolizmowi. Patrząc z dzi
IMG686 (2) 668 MONOLOG wEWH pod tym względem takie jego powieści, jak Zmierzch świata (1962), Zasypi
EDUKACJA ELEMENTARNA drom „pustego gniazda”. Ostatnia faza nie przynosi poprawy pod tym względem.
tn pnm142 Oleńka ma ustępuje Kmicicowi pod tym względem Przede ■iiyitlum »tara mę dbać o opinię swoj
S5008184 mieszkającej. Pod tym względem groby, jako zespoły zamknięte, są bardziej inatraktywne. Nic

więcej podobnych podstron